Przywódca/czyni Łowców :
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Inni Łowcy : Stiles, Allison, Penka



Imię: Alison
Nazwisko: Argent
Pseudonim: All
Wiek: 17 lat
Płeć: Kobieta
Rasa: Łowca
Opiekun: Christian Black
Żywioł: Ziemia (+umysł)
Moce : Jedną ze zdumiewających zdolności jakie posiada jest celność i siła strzału, grot który wypuści jest w stanie przebić niemalże wszystko (raz zdarzyło się przebyć diamentową osłonę grubości nie najmniejszego muru). Ponadto ma bardzo dobrze rozwinięta siłę umysłu. Potrafi kierować cudzymi umysłami nie męcząc się zbytnio przy tym, a wymaga to nie małego wysiłku. Dziewczyna ma moc regeneracji, co prawda nie regeneruje się tak szybko jak wampiry czy wilkołaki, ale niejednokrotnie dała sobie zapomnieć o nie małych ranach na jej ciele. Kolejną jej zaletą jest niezwykła sprawność fizyczna (jak i psychiczna). Jest bardzo zwinna i szybka, co przydaje się jej bardzo często.
Charakter : Alison na co dzień wesoła i wygadana. Mimo wesołego usposobienia, często bywa małomówna. Mimo wszystko nie da sobie w kaszę dmuchać. Czasami dla uzyskania informacji udaje płytką i zuchwałą dziewczynę (taktyka podłapana od Lydii, ale mimo wszystko głęboko zakodowana w jej umyśle), niektórzy w to wierzą, a inni nie. W szkole utrzymuje dość wysoki statut społeczny, czym może irytować niektórych, a u innych wzbudzać podziw. Ma wysokie iQ. Bardzo szybko się uczy, potrafi powtórzyć każdy najmniejszy ruch bez jakiejkolwiek próby. Nie lubi manipulować innymi. Potrafi wcielić się w każdą rolę. Cechuje ją otwartość umysłu i inteligencja. Wyglądem nie wzbudza strachu ani podejrzeń, jednak można się po tym zdrowo przejechać, na przykład gdy przyłoży Ci broń do skroni, lub ostatecznie zostawi na pół żywego. Nie lubi być sztucznie miła i nie znosi gdy ktoś taki jest, mimo wszystko bardzo tolerancyjna. Jako aktorka jest nie do zdarcia. Mistrzyni kłamstw i przekrętów. Nie da się rozpoznać kiedy mówi prawdę, a kiedy wciska Ci tani kit. Odważna i nad wyraz rozsądna. Zanim coś zrobi -wszystko dokładnie przemyśli. Stanowczo dąży do celu, a za każdą porażkę obwinia samą siebie. Za nie które płaci do dziś.
Aparycja : Allison ma 173 cm wzrostu. Nie odstrasza wyglądem. Ładna, elegancka dziewczyna. Ma długie, falujące ciemnobrązowe włosy, które zazwyczaj opadają luźno na jej ramionach/plecach, rzadziej wiąże włosy w kok (ale tak również można ją zobaczyć). Zawsze ma prze sobie choć niewielki element uzbrojenia, nawet gdyby był to zwykły sztylet, czy grot od strzały poradziła by sobie z niejednym "gorylem". Jest bardzo wysportowana i zwinna. Ma długie zgrabne nogi. Jej oczy mają kolor ciemnobrązowy. Waży niespełna 53 kg. Ma dziewczęce rysy twarzy, lekko wystające kości policzkowe i tzw."dołeczki" w polikach, gdy się uśmiecha.
Stanowisko : Uczeń, płatny zabójca
Rodzina :
Przyjaciele : Najlepsza przyjaciółka Lydia
Wrogowie : Łowcy zazwyczaj mają wielu wrogów, ale All jak narazie nikomu chyba nie zawadza
Historia : Allison przeprowadza się ze swoją rodziną do Beacon Hills. Pierwszego dnia w szkole poznaje Lydię – która od pierwszej chwili nazywa ją swoją najlepszą przyjaciółką. Niemal od razu złapały dobry kontakt, a Lydia wprowadziła ją w "nowy świat" ktorego dotąd nie znała.
Allison przez większość życia nie była świadoma tego co się wokół niej dzieje. Wyczuwała iż jej rodzina ma przed nią sekrety. Dziewczyna przez swoją niewiedzę narażona była na wiele niebezpieczeństw. W dniu urodzin poznaje prawdę o swojej rodzinie. Dziewczyna manipulowana przez swoją ciotkę, zwraca się przeciwko ojcu, po czym ucieka z domu. Ostatecznie jednak poznaje prawdę o wilkołakach, łowcach i innych nadprzyrodzonych istotach zamieszkujących Beacon Hills. Dziewczyna jest wytykana w szkole palcami przez tragedię, której sprawcą była jej zmarła ciotka. Allison mimo wszystko stara się pozostać silna, pomaga swoim przyjaciołom i chroni Lydię – która dość często staje się celem innych ras (ze względu na przypadłość).
Gdy jednak matka Allison popełnia samobójstwo, w dziewczynie coś pęka i ponownie staje się ofiarą manipulacji – tym razem swojego dziadka – Gerarda. Żądna zemsty Allison staje się bezuczuciowa i okrutna, a jej głównym celem staje się każdy inny gatunek. Gdy okazuje się iż Gerard jest chory na raka i jego jedynym celem było ocalenie samego siebie, poprzez przemianę w wilkołaka, a los Allison ani trochę go nie obchodził, dziewczyna przeprasza przyjaciół i postanawia się poprawić.
Allison spędza cztery miesiące we Francji, po czym powraca do Beacon Hills wraz ze swoim ojcem. Oboje postanawiają zrezygnować z bycia łowcami i zacząć wszystko od nowa jednak nie wszystko idzie tak łatwo. Dziewczyna jednak szybko łamie rodzinne postanowienie, gdy dowiaduje się prawdy o śmierci swojego ojca. ponownie powraca do niebezpiecznego życia jako łowczyni.
Gdy Alison trafia do akademika dla potworów i istot nadnaturalnych, wymyśla hasło dla wszystkich łowców (oczywiscie są i tacy którzy się mu nie poddają) „Bronimy tych, którzy nie mogą obronić się sami”. Dziewczyna pomaga swoim przyjaciołom w walce z Nogitsune. Gdy jej najlepsza przyjaciółka Lydia zostaje porwana przez złego ducha, Allison robi wszystko aby ją ocalić, co kończy się zwycięstwem (odbiła Lydię). Podczas ratowania przyjaciółki udaje jej się zrobić coś niemożliwego – zabija jednego z Oni. Później dzięki jej odkryciu reszta demonicznych wojowników zostaje unicestwiona. Po tych sytuacjach przeprowadza się na rok do Francji, ale pod wpływem Nementonu znajdującego się w Beacon Hills postanawia do niego wrócić.
Partner : Może kiedyś..
Inne Informacje : Potrafi świetnie strzelać z łuku. Srebrnym grotem strzały zabiła jednego z Oni. Jej pasją jest szkicowanie, nie ważne czego, nie ważne kiedy, czasem potrafi obudzić się w środku nocy, aby naszkicować coś co właśnie zobaczyła we śnie. Interesuje się różnymi sportami, a zwłaszcza tymi ekstremalnymi. Kocha ryzyko. Jest bardzo ambitna.
Właściciel : nana100
Monety : 200 Monet
Przedmioty:
Zwierzak : Nie posiada..
Moce: Penki nie można co prawda nazwać stuprocentowym człowiekiem ze względu na jej półwampirze pochodzenie, zdecydowanie jednak nie włada żadną nadprzyrodzoną mocą - brak u niej takich zatrważających talentów jak czytanie w myślach czy strzelanie magią z palce. Po wampirzym ojcu odziedziczyła za to nadzwyczajny refleks i zwiększoną nieco siłę fizyczną. Nad szybkością reakcji i kondycją musi jednak pracować jak każdy normalny człowiek, nie regeneruje się także w przyspieszonym tempie ani nie zmienia w chmarę nietoperzy.


Imię: Stiles Stilinski
Nazwisko: Stilinski
Pseudonim: -
Wiek: 18 lat
Płeć: Mężczyzna
Rasa: Łowca
Opiekun: -
Żywioł: Ziemia
Moce: Telekineza i wyczuwanie ludzkich emocji. Jak to działa? Potrafi przenieść jakiś przedmiot kilkanaście metrów dalej, używając samej siły umysłu. Raz zdarzyło mu się przenieść swojego chomika przez sen, do dzisiaj go nie znalazł. Jego mózg jest aktywny nawet we śnie, nie kontroluje go nic, przesuwa przedmioty według własnej woli. Dlatego w mieszkaniu Stilesa nic nie jest stałym elementem, poza oknami nic nie zostaje dłużej niż pięć sekund. Należy uważać, by nie dostać wypadającym krzesłem w głowę. Czasami umie zobaczyć wspomnienia związane z danymi uczuciami. Potrafi wyczuć emocje drugiej osoby, gdy są naprawdę silne, czuje je z kilku kilometrów. Dlatego jest stałym członkiem ekip poszukiwawczych i ratowniczych ( dla innych łowców i "przyjaznych" istot nadnaturalnych ), nikt nie radzi sobie lepiej od niego. Kiedy łączą go więzy emocjonalne z inną osobą, jej uczucia stają się jego. Czasami jest to pomocne, ale niekiedy bywa utrapieniem. Powinno pomagać mu to w relacjach międzyludzkich, ale działa odwrotnie. Znając ludzkie uczucia, sam stara się je ograniczać. Czuje je cały czas, ale nie są jego, więc straciły dla niego wartość.

Charakter: Stiles jest sarkastyczny, inteligentny, z dziwnym poczuciem humoru, którego nikt nie rozumie. Potrafi rozbawić lub zirytować ludzi samą mimiką twarzy. Niektórzy określają go mianem geniusza, miewa sto pomysłów na minutę. Wygadany, na co dzień tryskający entuzjazmem i optymizmem. Sprytny, umiejący wykorzystać swój geniusz i charakter. Obecny przy chorującej matce, nigdy nie pogodził się z jej śmiercią. Niewiele osób wie, że obwinia się za jej śmierć, ponieważ zaczęła chorować po jego urodzeniu. Stiles ma niski poziom własnej wartości, który stara się zatuszować udawaną pewnością siebie. Pomaga mu to w pracy, jako dobry aktor jest nie do zdarcia. Często staje się paranoiczny i obsesyjny, gdy za bardzo skupia się na jednej rzeczy. Kieruje się własną intuicją, polega na niej przy każdym trudnym wyborze. Zazwyczaj jest to trafny wybór, ale było kilka takich, za które płaci do dzisiaj. Waleczny, uparty i zmotywowany, za wszelką cenę dąży do skończenia zaczętej przez niego pracy. Nie lubi się poddawać, każdy odwrót uważa za swoją porażkę, która przyczynia się do jego samokrytyki. Nie wierzy w szczerość ludzkich intencji i uczuć. Za te prawdziwe uważa tylko ból i przerażenie, ponieważ je trudno udawać. Boi się odrzucenia przez przyjaciół i rodzinę, wszystkie emocje zakopuje głęboko. Niektórzy uważają, że mimo wieku jest dziecinny. Natomiast jest on nad wyraz dojrzały i wyrozumiały, zwyczajnie nie okazuje emocji i wszystko maskuje żartem. Boi się odrzucenia oraz, że po raz kolejny zostanie zraniony śmiercią kogoś bliskiego. Czasami zachowuje się jak gówniarz, rani innych by samemu nie zostać zranionym. Żyje w swoim własnym świecie, nie dopuszcza do siebie myśli, że poza jego mieszkaniem i myślami jest jakiś inny świat.
Aparycja: Średniej długości ciemne włosy, często potargane, jakby dopiero wyczołgał się z łóżka. Kolor jego oczu jest bliżej nieokreślony, czasami wydają się brązowe, pod wpływem silnych emocji staję się niemal czarne. Wysoki i szczupły, o chudych nogach. Nie jest nadzwyczajnie napakowany jak większość łowców, ale muskularny i silny. Ma jasną karnację.
Stanowisko: Tropiciel
Rodzina:
- Claudia Stilinski – zmarła, gdy miał 7 lat; chorowała
- Andrew Stilinski – żołnierz; kochający ojciec; dbający o jedynego syna (o którym wie); zabity przez podczas walki
- Isaac Toy – młodszy brat; mieszka ze swoją matką; ma 17 lat; nie znają się
- Zachary Smith – przyjaciel ojca; przygarnął go po jego śmierci; jest dla niego jak drugi ojciec
- Maura Smith – żona Zachary’ego; przybrana matka odkąd skończył 8 lat;
Przyjaciele: Zazwyczaj stara się przyjaźnie podchodzić do wszystkich ludzi, jednak nie ma za wielu zaufanych przyjaciół. Szczególne więzi ma z Jordanem Parrish'em, oraz Lydią Martin
Wrogowie: Aktualnie "żyje ze wszystkimi w zgodzie"

Historia: Matka Stiles’a była lekarzem, poznała jego ojca podczas rutynowych badań żołnierzy. Po roku związku pobrali się, a kolejny rok później na świat przyszedł ich pierwszy syn. Pół roku po urodzeniu, u Claudii wykryto raka płuc. Kochała męża i syna, dla nich starała się z całych sił, próbując wygrać walkę z rakiem. Trwała siedem lat, nie udało się jej z powodu przerzutów na inne organy. Przez te kilka lat starała się jak najlepiej wychować syna, spędzała z nim każdy dzień, który jej został. Życie w niepewności doprowadziło do powolnego rozpadu jej małżeństwa. Ojciec Stilesa więcej czasu spędzał w barze, zapijając swoje problemy i chodząc do łóżka z przypadkowymi kobietami, tak udawało mu się na moment zapomnieć o umierającej miłości jego życia. Kochał również syna, starał się by niczego mu nie brakowało, przychodził na szkolne występy, kupował prezenty na urodziny, zabierał do kina. Za wszelką cenę chciał chronić syna, nie widział jednak, że Stiles rozumie więcej, niż dzieci w jego wieku. Przez chorobę matki i potrzebę przyniesienia ulgi w jej cierpieniu, chłopiec rozwinął cechę wyczuwania emocji. Kochał matkę, w chwilach, gdy najbardziej cierpiała siadał przy jej łóżku i przejmował jej ból i emocję, by mogła chociaż na chwilę odpocząć. Bał się, że umrze przez niego. Mały chłopiec wziął na siebie winę za chorobę matki, cierpiał razem z nią. Umarła, gdy miał siedem lat.

Przez rok praktycznie mieszkał sam, jego ojciec albo przesiadywał w barze albo całe dnie spędzał na patrolach. Dorósł więc o wiele szybciej, niż musiał. Sam gotował, prał, sprzątał, odrabiał pracę domową. Wkrótce wykształcił nową cechę, przesuwanie przedmiotów siłą woli. Przydawała mu się podczas codziennych prac domowych. Gdy miał 8 lat jego przydzielono mu opiekunkę, Maurę. Szybko przekonał się do niej, z czasem zastąpiła mu matkę, której bardzo potrzebował. Z czasem ojciec zaczął bywać w domu, wszystko wróciło do normy. Niestety, Andrew zginął, gdy Stiles miał 13 lat. Chłopiec nie mógł pogodzić się ze śmiercią kolejnego rodzica. Kolejna strata i towarzyszący jej ból nauczył go, że odczuwanie własnych uczuć jest do dupy. Przestał ukazywać emocję, nie liczyły się dla niego. Zamieszkał z przyjacielem ojca, Zacharym, który był mężem Maury.
Partner: Nope
Inne informacje: Uwielbia malować i rysować, uważa to za jedyną stałą rzecz w swoim życiu;
Trenuje swój umysł czytając wszystko, co wpadnie mu w ręce;
Potrafi grać na pianinie, gitarze akustycznej oraz perkusji;
Przez sen mówi po niemiecku i rosyjsku, chociaż nigdy nie uczył się tych języków;
Właściciel: Ziuta2704
Monety: 200
Przedmioty: -
Zwierzak: -
Zdjęcie po przemianie: -
G-mail: Zula270400@gmail.com
***

Pseudonim: All
Wiek: 17 lat
Płeć: Kobieta
Rasa: Łowca
Opiekun: Christian Black
Żywioł: Ziemia (+umysł)
Moce : Jedną ze zdumiewających zdolności jakie posiada jest celność i siła strzału, grot który wypuści jest w stanie przebić niemalże wszystko (raz zdarzyło się przebyć diamentową osłonę grubości nie najmniejszego muru). Ponadto ma bardzo dobrze rozwinięta siłę umysłu. Potrafi kierować cudzymi umysłami nie męcząc się zbytnio przy tym, a wymaga to nie małego wysiłku. Dziewczyna ma moc regeneracji, co prawda nie regeneruje się tak szybko jak wampiry czy wilkołaki, ale niejednokrotnie dała sobie zapomnieć o nie małych ranach na jej ciele. Kolejną jej zaletą jest niezwykła sprawność fizyczna (jak i psychiczna). Jest bardzo zwinna i szybka, co przydaje się jej bardzo często.
Aparycja : Allison ma 173 cm wzrostu. Nie odstrasza wyglądem. Ładna, elegancka dziewczyna. Ma długie, falujące ciemnobrązowe włosy, które zazwyczaj opadają luźno na jej ramionach/plecach, rzadziej wiąże włosy w kok (ale tak również można ją zobaczyć). Zawsze ma prze sobie choć niewielki element uzbrojenia, nawet gdyby był to zwykły sztylet, czy grot od strzały poradziła by sobie z niejednym "gorylem". Jest bardzo wysportowana i zwinna. Ma długie zgrabne nogi. Jej oczy mają kolor ciemnobrązowy. Waży niespełna 53 kg. Ma dziewczęce rysy twarzy, lekko wystające kości policzkowe i tzw."dołeczki" w polikach, gdy się uśmiecha.
Rodzina :
- Rodzina: Chris Argent (ojciec) - nie żyje
- Victoria Argent (matka) - nie żyje
- Kate Argent (ciotka) - nie żyje
- Gerard Argent (dziadek) - nie ma kontaktu
- Aleksander Argent (stryjeczny dziadek) - nie ma kontaktu
Przyjaciele : Najlepsza przyjaciółka Lydia
Wrogowie : Łowcy zazwyczaj mają wielu wrogów, ale All jak narazie nikomu chyba nie zawadza
Historia : Allison przeprowadza się ze swoją rodziną do Beacon Hills. Pierwszego dnia w szkole poznaje Lydię – która od pierwszej chwili nazywa ją swoją najlepszą przyjaciółką. Niemal od razu złapały dobry kontakt, a Lydia wprowadziła ją w "nowy świat" ktorego dotąd nie znała.
Allison przez większość życia nie była świadoma tego co się wokół niej dzieje. Wyczuwała iż jej rodzina ma przed nią sekrety. Dziewczyna przez swoją niewiedzę narażona była na wiele niebezpieczeństw. W dniu urodzin poznaje prawdę o swojej rodzinie. Dziewczyna manipulowana przez swoją ciotkę, zwraca się przeciwko ojcu, po czym ucieka z domu. Ostatecznie jednak poznaje prawdę o wilkołakach, łowcach i innych nadprzyrodzonych istotach zamieszkujących Beacon Hills. Dziewczyna jest wytykana w szkole palcami przez tragedię, której sprawcą była jej zmarła ciotka. Allison mimo wszystko stara się pozostać silna, pomaga swoim przyjaciołom i chroni Lydię – która dość często staje się celem innych ras (ze względu na przypadłość).
Gdy jednak matka Allison popełnia samobójstwo, w dziewczynie coś pęka i ponownie staje się ofiarą manipulacji – tym razem swojego dziadka – Gerarda. Żądna zemsty Allison staje się bezuczuciowa i okrutna, a jej głównym celem staje się każdy inny gatunek. Gdy okazuje się iż Gerard jest chory na raka i jego jedynym celem było ocalenie samego siebie, poprzez przemianę w wilkołaka, a los Allison ani trochę go nie obchodził, dziewczyna przeprasza przyjaciół i postanawia się poprawić.
Allison spędza cztery miesiące we Francji, po czym powraca do Beacon Hills wraz ze swoim ojcem. Oboje postanawiają zrezygnować z bycia łowcami i zacząć wszystko od nowa jednak nie wszystko idzie tak łatwo. Dziewczyna jednak szybko łamie rodzinne postanowienie, gdy dowiaduje się prawdy o śmierci swojego ojca. ponownie powraca do niebezpiecznego życia jako łowczyni.
Gdy Alison trafia do akademika dla potworów i istot nadnaturalnych, wymyśla hasło dla wszystkich łowców (oczywiscie są i tacy którzy się mu nie poddają) „Bronimy tych, którzy nie mogą obronić się sami”. Dziewczyna pomaga swoim przyjaciołom w walce z Nogitsune. Gdy jej najlepsza przyjaciółka Lydia zostaje porwana przez złego ducha, Allison robi wszystko aby ją ocalić, co kończy się zwycięstwem (odbiła Lydię). Podczas ratowania przyjaciółki udaje jej się zrobić coś niemożliwego – zabija jednego z Oni. Później dzięki jej odkryciu reszta demonicznych wojowników zostaje unicestwiona. Po tych sytuacjach przeprowadza się na rok do Francji, ale pod wpływem Nementonu znajdującego się w Beacon Hills postanawia do niego wrócić.Partner : Może kiedyś..
Inne Informacje : Potrafi świetnie strzelać z łuku. Srebrnym grotem strzały zabiła jednego z Oni. Jej pasją jest szkicowanie, nie ważne czego, nie ważne kiedy, czasem potrafi obudzić się w środku nocy, aby naszkicować coś co właśnie zobaczyła we śnie. Interesuje się różnymi sportami, a zwłaszcza tymi ekstremalnymi. Kocha ryzyko. Jest bardzo ambitna.
Właściciel : nana100
Monety : 200 Monet
Przedmioty:
Zwierzak : Nie posiada..
***

Imię: Penka Marija
Nazwisko: Panajotowa
Pseudonim: Brak
Wiek: 25 lat
Płeć: Kobieta
Rasa: Łowca
Opiekun: Brak
Żywioł: Brak
Charakter: Każdy, kto kiedykolwiek miał z Penką styczność, uparcie twierdzi, że kobieta jest jak małe, prywatne słońce, nieustannie emanujące energią i zawstydzające nią wszystkich w zasięgu trzech mil. Jest w niej ten specyficzny rodzaj żywotności który wręcz nie nie pozwala jej siedzieć w miejscu, i rzeczywiście, rzadko kiedy można spotkać ją siedzącą bezczynnie, bo po prostu musi być w ciągłym ruchu. Nawet maluje na stojąco, przechadzając się po pracowni lub próbując uprzątnąć swoje szpargały. Patrząc na nią można odnieść wrażenie, że jej siły witalne najzwyczajniej w świecie się nie kończą lub czerpane są z kosmosu, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że często zdarza jej się zapominać o tak nieistotnych fragmentach dnia codziennego jak posiłek czy sen. Także jej uwaga jest rzeczą specyficzną, typową dla Penki - raz potrafi zajmować się dziesięcioma rzeczami na raz, innym warczy na wszystko i wszystkich wokół żeby jej nie przeszkadzać, bo próbuje się skupić nad czymkolwiek co akurat robi. Łatwo i szybko nudzi jej się dosłownie wszystko poza malarstwem, które zdaje się być całym jej życiem; kiedy o nim mówi, można dosłownie poczuć że wkłada w nie całe serce. Nie jest może osobą zbyt towarzyską, raczej wybredną w doborze znajomych, bo jeśli już ktoś zyska sobie jej sympatię (a należy zaznaczyć tu, że Penka to osóbka z natury dość nieufna i podejrzliwa, choć z pewnością nie całkowicie zamknięta w sobie) może liczyć na względy z jej strony; obcych z reguły traktuje dość oschle i nieprzyjemnie, ale przecież i od tej reguły zdarzyć się mogą odstępstwa. Tym jednak, czego najbardziej nienawidzi, jest nachalność, i trzeba być jej naprawdę bliskim by nie przeszła do rękoczynów jeśli uzna, że ktoś odważył się wpychać swój paskudny nos w jej prywatne sprawy. Nic więc dziwnego, że w niektórych środowiskach cieszy się opinią nerwowej i łatwo wpadającej gniew, ale nie ma w tym przecież zbyt wiele jej winy - chroni tylko swoją prywatność i przestrzeń osobistą, to chyba nic złego, prawda? Z drugiej jednak strony rzeczywiście szybko ją zirytować, bo jest z natury niecierpliwa i w większości spraw szybko sobie odpuszcza, co można uznać właściwie za typowy dla jej pokroju ludzi słomiany zapał; nie ważne, jak porywające by nie było dane zajęcie, ona prędzej czy później rzuci je w kąt, tylko dlatego, że właśnie jej się znudziło lub znalazła sobie coś ciekawszego. Uważa się za feministkę, a większość mężczyzn - szczególnie typowe "samce alfa", którymi kieruje testosteron, chęć zaimponowania innym i "wyrwania każdej laski w zasięgu wzroku" - okropnie działa jej na nerwy. Podobnie zresztą ma się sytuacja z pustymi, tlenionymi pannami, zapatrzonymi w siebie i żyjącymi tylko dla zakupów, które w jej oczach są stworzeniami niedorozwiniętymi i szkalującymi gatunek ludzki. Jest uparta jak ten przysłowiowy osioł, i nie ważne w jakie kłopoty by się nie wpakowała, nie krzyknie "ratunku!", bo zażarcie twierdzi, że jako silna kobieta radzi sobie świetnie sama w każdej sytuacji. Wszystkiemu jest winien ten jej niewyparzony język i nerwy, które puszczają jej zdecydowanie zbyt często, i to niejednokrotnie z błahych powodów, a przeklęta duma dopełnia dzieła. I choć może wydaje się być osobą zdecydowaną i potrafiącą zawalczyć o swoje, to przecież i ona ma uczucia i emocje, które, wbrew wszelkim pozorom, łatwo zranić. A przy bliższym poznaniu wcale nie jest już taka złośliwa i niemiła dla wszystkich wokół - nagle znika gdzieś jej otoczka niechęci, zostaje tylko cięty język i zaufanie wobec przyjaciół i rodziny, dla których gotowa byłaby położyć się na torach, pozwalając im przejść. Rzecz w tym, że tę Penkę, przyjazną i zabawną, dość trudno jest wyciągnąć na wierzch. I najszczersze gratulacje dla tego, komu się ta sztuka kiedykolwiek uda.
Aparycja: Zupełnie nie wygląda na swoje dwadzieścia trzy wiosny, co dla każdej kobiety byłoby błogosławieństwem - choć może jeszcze nie w tym wieku. Przypomina raczej osiemnastolatkę - jest drobna, szczupła i w swoim przekonaniu nieco zbyt niska z tym swoim metrem sześćdziesiąt pięć. Los poskąpił jej także kobiecych wdzięków; nie jest może całkowicie pozbawiona krągłości w odpowiednich miejscach, ale z pewnością nie można uznać jej za "krowę mleczną". Nie można także powiedzieć by specjalnie jej to przeszkadzało, bo czuje się dobrze ze swoim ciałem, nie wstydzi się go w żadnym wypadku i generalnie sama uważa, że niczego jej nie brakuje. Średniej długości, bo sięgające ledwie parę centymetrów za łopatki, ciemnobrązowe, kręcone włosy i oczy w ładnym, zielonym kolorze mogłyby dodawać jej wyglądu wręcz uroczego, gdyby nie nadrabiała tego ciętą ripostą. W życiu dorobiła się także paru blizn, ale nie pali się specjalnie do chwalenia się nimi.
Stanowisko: Nauczycielka walki
Rodzina:
- Nieznany ojciec biologiczny
- Ljuben Panajotow - ojczym, pijaczyna i okrutnik, z zawodu bezrobotny; brak kontaktu oraz jakichkolwiek informacji o aktualnym miejscu zamieszkania i stanie zdrowia
- Danijeła Panajotowa - matka, jedyne oparcie i pomoc, wybawicielka; zmarła pięć lat temu na raka płuc
- Kristijan Panajotow - starszy brat, polityk i aktywny działacz Bułgarskiego Ruchu Narodowego; brak kontaktu
Przyjaciele: Pomijając Schrodingera i niejakiego Mike'a W., kumpla jeszcze z czasów przedszkolnych, daleko jej do duszy towarzystwa.
Wrogowie: Uznajmy to za dane utajnione
Historia: Urodzona 22 czerwca 1991 roku w zapyziałej, zabitej deskami bułgarskiej dziurze, którą ktoś kiedyś omyłkowo nazwał wsią, jako młodsze dziecko kury domowej mieszkającej ze swym mężem, byłym górnikiem. Dopiero wiele lat później dowiedziała się, że w rzeczywistości wcale nie był on jej ojcem - imienia ojca biologicznego, wampira, nigdy nie poznała. Dorastała więc w patologicznej rodzinie; bezrobotny ojczym, sfrustrowany brakiem pracy i biedą zaglądającą im w oczy, zdecydowanie zbyt często zaglądał do butelek z tanim, niejednokrotnie własnoręcznie pędzonym alkoholem. Równie często zresztą wyżywał się na żonie i dzieciach. Były dni, kiedy Penka chowała się z bratem pod łóżkiem w obawie przed zapitym, nieobliczalnym mężczyzną, który miał być ich opiekunem i wsparciem w trudnych chwilach. Matka wielokrotnie obrywała mocniej od nich, ale wolała przyjąć cios na siebie niż pozwolić mężowi znów podnieść rękę na dzieci. Dziewczynka miała trudne dzieciństwo, przynajmniej do chwili, kiedy jej rodzicielka nie wytrzymała. Zabrała córkę i uciekła, emigrując z nią do Stanów; Penka miała wtedy ledwie osiem lat i niewiele pamięta z tamtego okresu. Zamieszkały w Bostonie, ledwo wiążąc koniec z końcem, ale jakoś udawało im się wyżyć z marnej pensji matki, która dość szybko znalazła sobie pracę jako sprzątaczka. Starszy brat dziewczynki, Kristijan, był wtedy już niemal pełnoletni i sam zdecydował się zostać z ojcem-tyranem; od tamtego czasu nie utrzymywał z matką i siostrą żadnych kontaktów i do dziś Penka widuje go jedynie raz na przysłowiowy ruski rok w telewizji, jeśli akurat trafi gdzieś na bułgarskie wiadomości lub kanał przekazujący informacje polityczne z Europy. Następne dziesięciolecie upłynęło całkiem spokojnie; matka zapisała ją do szkoły, którą dziewczyna ukończyła z wyróżnieniem, choć może nie była wzorową uczennicą i idealnie ułożonym, spokojnym dzieckiem. Wręcz przeciwnie, często pakowała się w bójki i kłótnie, nie potrafiła ugryźć w język kiedy była taka potrzeba i niejednokrotnie wytykała rodzicielce najdrobniejsze błędy, doprowadzając ją przy tym do łez. W wieku dziewiętnastu lat znalazła pierwszą pracę, zarabiała przez niecały rok, potem rozpoczęła studia na wydziale artystycznym Uniwersytetu Bostońskiego, żyjąc z otrzymywanych stypendiów. I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie nagła choroba Danijeły. Penka rozpoczynała właśnie trzeci rok studiów, kiedy u jej matki wykryto nowotwór płuc w zaawansowanym stadium. Mimo opieki córki i lekarzy stan kobiety szybko się pogarszał i ta zmarła wkrótce potem. Nie wróciła na studia. Szybko wpadła w depresję, a ta z kolei popchnęła ją do eksperymentów z narkotykami. Prędko odkryła, że morfina potrafi ukoić ból nie tylko fizyczny, ale i ten wewnętrzny, uspokoić roztrzęsione dłonie i zszarpane nerwy. Wciąż co prawda marzyła o rozpoczęciu spokojnego życia współczesnej malarki surrealistycznej, i bardzo próbowała to zrobić, ale chyba już za bardzo zmieniła się nieco pod względem charakteru; stałą się bardziej nerwowa i niecierpliwa, choć może należałoby powiedzieć, że po prostu przestała się pod tymi względami hamować. Mówią, że przyjaciół poznaje się w biedzie, i rzeczywiście, Mike Whiny, przyjaciel jeszcze z czasów gdy była nowa w kraju i nikogo nie znała, trwał przy niej przez cały czas. Pomógł wyjść z nałogu, wsparł, wynegocjował jej nawet posadę nauczycielki walki w Akademii. Drobny prywatny kryzys finansowy zgiął ją na chwilę, zmuszając do zaakceptowania propozycji. Dziś egzystuje sobie spokojnie, walczy, maluje, robi burdy w barach i klubach, od czasu do czasu zdarzy jej się możliwość wystawienia swoich obrazów. A jeśli nie wjedzie w drzewo swoim pięknym, lśniącym motorem podczas kolejnej przejażdżki z szaleńczą prędkością po drodze stanowej numer 93, to cóż, to świetnie, właśnie udało jej się przeżyć kolejny dzień bez łamania sobie karku.
Partner: Aktualnie brak
Inne informacje:
- Posiada prawo jazdy kierowcy pojazdów dwukołowych silnikowych, a w garażu trzyma swój mały skarb, zabójczo szybki BMW HP4, który od chwili zakupu w 2013 uważa za najlepszy motor jaki mógł stworzyć człowiek.
- Muzyka rockowa jedyną miłością, w szczególności starsze zespoły. Penka pochwalić się może całą kolekcją płyt AC/DC, Aerosmith i Guns N' Roses, a także furą koszulek z logo każdego z nich.
- Średnio zna się na mechanice - kojarzy tylko absolutne podstawy, co oczywiście nie oznacza, że boi się grzebać przy swoim motorze. Wręcz przeciwnie, kiedy tylko coś się zepsuje, uparcie stara się samemu to naprawić. A po znajomego mechanika dzwoni dopiero kiedy okazuje się, że zamiast naprawić tylko spieprzyła sprawę jeszcze bardziej.
- Jedyne, co potrafi gotować, to tradycyjne bułgarskie potrawy, których przyrządzania przed śmiercią nauczyła ją matka. Sama niespecjalnie za nimi przepada i przyrządza je tylko na specjalne okazje, żeby podtruć znajomych.
- W jej pracowni panuje okropny bałagan, ale Penka raczej nie ma w zwyczaju zostawiać swoich rzeczy gdziekolwiek poza nią. Nienawidzi też kiedy ktokolwiek grzebie w jej rzeczach.
- Denerwowanie jej najczęściej kończy się rękoczynami ze strony Bułgarki. Może to właśnie dlatego nie ma wstępu do niemal wszystkich klubów w okolicy.
- Toczy pianę z ust na samą myśl o złym traktowaniu kobiet i byłaby gotowa rzucić się z pięściami na trzy razy większego od niej faceta gdyby w grę wchodziło dobre imię płci pięknej. I w sumie nawet dość często zdarza się jej to robić. Paru takich karczków nawet nieźle poturbowała.
- Ma uroczą bliznę na prawej łopatce i drugą między włosami nad lewym uchem - pamiątki po kilkukrotnym oberwaniu od tatusia szklaną butelką. Oczywiście blizn ma także o wiele więcej, ale o tych dwóch przynajmniej ktokolwiek wie.
- Beznadziejnie idzie jej wszelkiego rodzaju hazard i najlepiej by było gdyby ktoś pilnował jej na każdym kroku, bo jeszcze gotowa byłaby przegrać w karty nieswoją posiadłość.
- Jest okropnie przewrażliwiona na punkcie swojej sztuki. Chętnie wytłumaczy co prawda, o co chodzi w danym obrazie, ale przeważnie jej tłumaczenie kończy się jeszcze większą konsternacją rozmówcy i mocnym poirytowanej samej autorki.
- Szczerze nienawidzi komedii romantycznych. Szczególnie tych od Woody'ego Allena. Jeśli ma już coś oglądać, to niech będzie w tym dużo krwi, przekleństw, latających flaków i przede wszystkim porządnej akcji.
- Ma w zwyczaju okropnie marudzić jeśli musi wcześnie wstać, ale argumenty, że "byłoby lepiej gdybyś wcześniej się położyła" zupełnie do niej nie docierają. Penka po prostu lubi chodzić spać o nieludzkich godzinach i wylegiwać się w łóżku do jedenastej.
- Uwielbia adrenalinę, więc siłą rzeczy w każdym wesołym miasteczku koniecznie zwiedza wszystkie rollercostery i kolejki górskie.
- W dzieciństwie miała żółwicę imieniem Matylda. Od jej śmierci aż do przygarnięcia Schordingera nie miała żadnych zwierząt domowych.
Właściciel: frania099
Przedmioty: Brak
Zwierzak: Schrodinger
G-mail: frania099@gmail.com
Imię: Schrodinger
Płeć: Samiec
Wiek: Prawdopodobnie około roku
Gatunek: Kot
Rodzaj: Zwykły
Moce: Brak. Poza siejącą postrach i zniszczenie zdolnością pochłaniania zatrważających ilości jedzenia i zasmradzania pokoju po spożyciu tuńczyka w najmniejszych choćby ilościach Schrodinger jest bardzo zwykłym, bardzo przeciętnym młodym kotem uwielbiającym łasić się do swojej pani i ogółem wszystkiego, co się rusza i ma twarz. A także części tego, co twarzy nie posiada.
Historia: Schrodinger jest stuprocentowym przybłędą. Być może zabrzmi to głupio i bardzo nieoryginalnie, jak z durnej telenoweli dla równie durnych pustych lali, ale pewnego dnia po prostu przypałętał się na teren Akademii. Był wtedy ledwie kilkutygodniową, puchatą kuleczką z wciąż nieco błędnym wzrokiem, miałczącą żałośnie w krzakach przy boisku, a Penka najzwyczajniej w świecie nie potrafiła zostawić go samemu sobie. Biedny kociak najprawdopodobniej stracił matkę, a bez niej nie miał szansy na przeżycie. Zgarnęła go więc spomiędzy liści i zaniosła do siebie, umyła, nakarmiła ciepłym mlekiem i zakopała w pościeli. I tak jakoś wyszło, że nazwany po Erwinie Schrodingerze przeprowadzającym eksperymenty myślowe z teoretycznymi kotami kociak został u niej na stałe. Czyż to nie słodka historia?
Właściciel: Penka Panajotowa

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz